środa, 12 kwietnia 2017

Szczeniak - jak się przygotować na jego przybycie: wybór rasy oraz hodowli

Zapadła decyzja - bierzemy szczeniaczka!
I co dalej?
A właściwie co wcześniej? Bo od tego należałoby zacząć. Trzeba się dobrze przygotować, aby móc się cieszyć wspólnymi chwilami, gdy szczenię zamieszka już w naszym domu.




Przede wszystkim musimy sobie zadać kilka podstawowych pytań i szczerze na nie odpowiedzieć. Między innymi:
1) Czego oczekujemy od naszego psa? Ma bronić posesji, czy może grzać się w domowych pieleszach, a może ma to być psi sportowiec, który bez wytchnienia będzie podążał za nami na górskich szlakach?
Wybierzmy odpowiednią rasę dla naszych potrzeb i możliwości. Rasy psów pracujących wymagają zmęczenia fizycznego, ale głównie psychicznego! O czym niestety często zapominamy... Wielu właścicieli uważa, że ich pies jest szczęśliwy, bo biega cały dzień po ogrodzie lub wzdłuż ogrodzenia i oszczekuje wszystko, co się za siatką pojawi. Są przekonani, że pies jest wybiegany i zmęczony, a codzienny spacer czy współpraca w postaci szkolenia nie jest potrzebna. Logicznie podchodząc do tego tematu zdajemy sobie sprawę, że rozszczekany kudłaty owczarek za płotem wcale nie jest najszczęśliwszym psem na świecie. Dlaczego? Po pierwsze ten pies zna już swój ogród na wylot, przez ostatnie 365 dni miał wiele czasu, aby go poznać. To znaczy, że wszystkie dostępne na jego terenie bodźce są już mu znane i zwierzę nie odbiera nowych.  Po drugie pies jest zwierzęciem stadnym, a więc kontakt z człowiekiem i innymi zwierzętami jest mu niezwykle potrzebny, aby mógł się prawidłowo rozwijać. Po trzecie socjalizacja. Pies, który zostaje pozostawiony sam sobie w dużym ogrodzie, a kontakt z nim ma tylko jedna osoba (bo reszty nie toleruje), która przynosi mu pożywienie, żyje samopas bez żadnych reguł, taki pies zaczyna wtedy ustalać własne zasady. Staje się dużym, krnąbrnym zwierzęciem, co ludzie zwykli określać mianem "głupi pies". Ten kudłaty, rozszczekany owczarek za płotem, wcale nie jest głupim psem, tylko niewychowanym, niesocjalizowanym, sfrustrowanym, często przerażonym, a następnie agresywnym zwierzęciem, u którego zabrakło czynnika ludzkiego, nauczyciela, obrońcy, przyjaciela, przewodnika stada. Jest to tylko przykład nie zrozumienia potrzeb psa i niesprostania ich wymaganiom.

2) Jakie warunki życiowe możemy zaoferować naszemu psu? Mamy małe mieszkanko w bloku, czy duży dom na wsi? A może pracujemy kilkanaście godzin dziennie? Jesteśmy fanami kilkukilometrowych spacerów, czy raczej krótkich przebieżek wokół osiedla? Kwestii nie podlegającej dyskusji są oczywiście zapewnienie odpowiedniej dawki ruchu dla danej rasy, dobrego jakościowo żywienia, niezbędnej opieki weterynaryjnej oraz socjalizacji i spędzania stosownej ilości czasu ze swoim psim przyjacielem. Więc jeśli jesteśmy osobą zapracowaną nie kupujmy na przykład psa myśliwskiego, który będzie czekał kilka godzin na swojego właściciela w ciasnym mieszkaniu, a na spacery będzie wychodził na 15 minutowe przebieżki po miejskim bruku. Podobnie w drugą stronę. Lubimy długie wycieczki, kilkugodzinne wyprawy? Nie kupujmy mopsika czy buldożka, który zwyczajnie nie będzie zadowolony z takiego trybu życia.




3) Czego nie jesteśmy w stanie zaakceptować u danego psa?
Sierści wbijającej się w piękne, tapicerowane meble? Tony błota wnoszone na łapach przez długowłose czworonogi? Oślinionych ubrań, stołów, szafek i wszystkiego dookoła? Zniszczonych kapci, porwanej ulubionej książki, czy może "przesadzonych" roślin w ogrodzie? Długo by pytać... Każdy przyszły właściciel powinien zadać sobie stosowne pytania do wybranej rasy, wielkości i wieku zwierzęcia. Przeanalizować wszystkie jego wady i zalety i zastanowić się czy tego chcemy, czy jesteśmy w stanie zaakceptować pewne niedogodności wiążące się z posiadaniem danego psa.



Jeśli wybraliśmy już rasę naszego przyszłego czworonoga, czas podjąć decyzję co do płci. Suczki zazwyczaj są bardziej uległe w stosunku do domowników, łatwiej się je układa, aczkolwiek to nie reguła. Natomiast u suczki występuje dwa razy do roku cieczka, w trakcie której, gdy zostanie pokryta, może zajść w ciążę i wydać na świat potomstwo. Jeśli nie myślimy o hodowli, trzeba rozważyć zabieg sterylizacji. Wykonany wcześnie niesie ze sobą wiele zalet, m.in. nasza sunia nie będzie miała więcej rujki, nie będzie wabić grona niechcianych kawalerów pod domem, zmniejsza się także ryzyko zachorowań na guzy listwy mlecznej, a wyklucza całkowicie ryzyko zachorowania na ropomacicze, czy nowotwory narządów rozrodczych. Po zabiegu sterylizacji niektóre zwierzęta mają skłonności do przybierania na wadze, dlatego należy kontrolować masę ciała i w razie wątpliwości należy skontaktować się z lekarzem weterynarii, który zbada i przeanalizuje żywienie naszego psa i jeśli będzie taka potrzeba zaproponuje inną dietę.



Wybór hodowli
Jeśli zdecydowaliśmy się na rasowego szczeniaczka nabądźmy go w hodowli. Pamiętając, że tylko piesek z metryczką lub rodowodem wydanym przez ZKwP (dotyczy polskich hodowli) jest rasowy. Nie istnieje coś takiego jak "pies rasowy bez rodowodu". Nie dajmy się także nabrać na to, że mama i tata szczeniaczka są rasowi i mają rodowody, a maluszek nie, ponieważ urodził się 3, 4 czy tam kolejny. Każdy szczeniak po rodowodowych rodzicach otrzymuje metrykę, bez względu na to, który się urodził czy też z jaką wadą. Niestety obecne prawo nie zabrania pseudohodowcom rejestrować swoich "hodowli" w fikcyjnych stowarzyszeniach i związkach, które wydają niekompletne lub zmyślone rodowody. Zdarza się, że na takim rodowodzie wpisane są tylko dwa osobniki, matka i ojciec szczeniaka, a dziadkowie, czy pradziadkowie widnieją jako wpis NN.
Po co nam rodowód? Między innymi po to, aby mieć pewność, że to co będziemy nazywać mopsem czy amstaffem faktycznie nim jest i posiada jego cechy. A cały ten rodowód potwierdza nam, że przez lata psy były hodowane w wybranym kierunku, aby nasze szczenię mogło, nie tylko, wyglądać tak jak teraz, ale także posiąść odpowiednie cechy dla wybranej rasy. Pieski bez metryczki czy rodowodu są kundelkami, oczywiście kochanymi, ale za rasowe uchodzić nie mogą.
Posiadając rodowód nikt nas nie zmusi do wystawiania psa, jest to nasz wolny wybór.
Prawdziwy hodowca dobiera odpowiednio parę hodowlaną, analizuje krycie pod wieloma względami, aby szczenięta posiadały pożądane cechy danej rasy.
Cechy dobrej hodowli:
*hodowla jest zarejestrowana w ZKwP (Związek Kynologiczny w Polsce)
*hodowca posiada dużą wiedzę na temat hodowanej rasy oraz chętnie się nią dzieli
*hodowca przed wydaniem szczeniaka zapyta nas o warunki w jakich będzie żył pies
*bez względu na powód hodowca przyjmie psa z powrotem jeśli nie będziemy mogli się nim zająć
*hodowca sprzedając szczenie wystawia umowę kupna-sprzedaży psa, gdzie znajdą się nasze dane, dane sprzedającego oraz dane szczeniaka, a umowa będzie wystawiona w dwóch egzemplarzach dla każdej ze stron
*hodowca przedstawi wszystkie zalety, a także wady wybranego szczenięcia
*hodowca podpowie jak wystawiać, pomoże zacząć
*szczenięta przebywają z matką przynajmniej do 8 tygodnia życia, mają kontakt ze sobą oraz z ludźmi
*hodowca pokaże nam warunki w jakich mieszkają pieski oraz co dostają do jedzenia
*nie sprzedają szczeniąt bez papierów, przed 8 tygodniem życia, bez książeczki, pierwszego szczepienia i kilku odrobaczeń


Cechy pseudohodowli:
*szczenięta wydawane są bez metryczek, lub otrzymują fikcyjne rodowody
*szczenięta wydawane są bardzo szybko, często bez żadnych szczepień ani odrobaczeń, a sprzedawca przekonuje nas, że zostały odrobaczone, ale nie wpisał do książeczki - to nieprawda
*szczenięta często są oddzielone od matki bardzo szybko, czasem także od siebie, są niesocjalizowane, lękliwe, agresywne, apatyczne
*używa się najtańszej karmy, unika  wizyt w zakładzie leczniczym dla zwierząt, minimalizuje się koszty, ponieważ taka "hodowla" nastawiona jest na zysk
*suczki rodzą najczęściej jak to możliwe, bez względu na ich stan organizmu
*sprzedawca nie chce pokazać miejsca, w którym przebywają szczenięta, miejsce spotkania ustala po za miejscem hodowli
*sprzedawca nie posiada wiedzy na temat rozmnażanej przez niego rasy, nie potrafi także udzielić informacji na temat żywienia czy wychowania
*sprzedawca nie pyta o warunki w jakich będzie przebywał jego pies

Odbiór ze schroniska:
W schronisku czy w fundacjach czeka wiele wspaniałych piesków, czasami także rasowych. Adoptując zwierzaka należy zwrócić uwagę na jego stan fizyczny jak i psychiczny. Jeśli będzie to nasz pierwszy pies, albo szukamy pieska o pewnych cechach najlepiej będzie poradzić się pracowników i wolontariuszy schroniska, którzy najlepiej znają swych podopiecznych i chętnie pomogą przy wyborze oraz doradzą co dla danego zwierzęcia będzie najlepsze. Szczenięta, które trafiają do schronisk często są wystraszone taką sytuacją, ale po kilku dniach spędzonych z nową rodziną i zaaklimatyzowaniu się odżywają, stają się energiczne i chętne do zabawy. Zwierzęta trafiające do schroniska są badane, odrobaczone oraz szczepione stosowanie do wieku. Schroniska często przeprowadzają akcję sterylizacji swych podopiecznych lub wydają "bony na sterylizację" przyszłym właścicielom. Adoptując szczenię ze schroniska należy ściśle pilnować terminów odrobaczeń i szczepień oraz wizyt kontrolnych u lekarza weterynarii. Dobrze jest zachować swego rodzaju kwarantannę dla takiego pieska i dać mu czas na aklimatyzację w nowym miejscu. 





Ewelina.


Polecam:
http://www.krolewskidwor.pl/pseudohodowle.htm
http://www.zkwp.pl/
http://royalcanin.pl/pies/szczenieta

piątek, 2 grudnia 2016

Leczenie i profilaktyka otyłości i nadwagi u psów oraz kotów

1. Profilaktyka - czyli lepiej zapobiegać niż leczyć

Temat nadwagi i otyłości u zwierząt jest podobny u zwierząt, jak i u ludzi. Zdecydowaną różnicą jest to, że w przypadku ludzi to osoba odchudzająca się, musi walczyć ze swoją nadwagą, czasami z fachową pomocą dietetyków czy trenerów, ale to ona sama jest odpowiedzialna za swoje postępowanie i wybory. W przypadku zwierząt to właściciel jest odpowiedzialny za zdrowie zwierzęcia, za jego pokarm, jego ilość i jakość, czy za zabawę i ruch, czy też ich brak.
Aby zapobiegać gromadzeniu się nadmiaru tłuszczu u naszych pupili powinniśmy się stosować do kilku prostych zasad.



1/ Zmiana złych nawyków - czyli dokarmianie pupila resztkami ze stołu, dzielenie się z nim posiłkiem, zbyt duże dzienne dawki żywności i brak lub minimalna aktywność fizyczna. Dobrze, aby każdy z członków rodziny zdawał sobie sprawę z problemów ich zwierzęcia, a osoba odpowiedzialna za karmienie była jedna.

2/ Ocena zapotrzebowania energetycznego zwierzęcia - czyli wyznaczenie odpowiedniej ilości karmy do dziennej ilości aktywności. Należy tutaj także wziąć pod uwagę wiek, rasę czy stan fizjologiczny zwierzęcia. Kluczowym elementem jest ustalenie idealnej masy ciała i regularne jej kontrolowanie, np raz w miesiącu.



3/ Sposób i rodzaj karmienia - powinno się dostosować indywidualnie pokarm dla danego zwierzęcia. Podczas karmienia powinny być przestrzegane pewne reguły, dzięki którym będziemy mieli kontrolę nad tym ile i czego zjada nasz pupil.

4/ Aktywność fizyczna -  powinna być regularna. Codzienne spacery, zachęcanie do aktywnej zabawy, czy praca ze zwierzęciem. O tą formę zdrowego trybu życia powinno się dbać szczególnie. Zwłaszcza zwierzęta kastrowane oraz zwierzęta przebywające długie godziny w domach.



2. Zagrożenia związane z otyłością (powody do leczenia)

Niestety otyłość i nadwaga to nie tylko kwestia wyglądu sylwetki zwierzęcia. Nadmiar tkanki tłuszczowej w organizmie wiąże się z wieloma schorzeniami.
Otyły pacjent może mieć problemy:
*z obciążeniem układu kostno-stawowego
*ze zwiększoną podatnością na choroby układu moczowego i rozrodczego
*z przeciążeniem układu krwionośnego
* z pogorszeniem stanu skóry i sierści
* z ilością hormonów w organizmie
* ze znacznym spadkiem odporności, a co za tym idzie, z większą podatnością na infekcje, stany zapalne.

Nadwaga u pacjenta weterynaryjnego wiąże się także z utrudnionym badaniem klinicznym, czasami niemożliwym do przeprowadzenia w pełni. Zwiększa się ryzyko anestetyczne, a zmniejsza skuteczność leczenia farmakologicznego. Niestety wraz ze wzrostem wagi i otyłości zwierzęcia, skraca się jego długość życia.



3. Leczenie
Zasada leczenia brzmi prosto: do utraty masy ciała dochodzi wtedy, gdy wydatkowanie energii jest większe niż jej pobieranie. Wprowadzenie i utrzymanie skutecznej terapii natomiast jest już nie lada wyzwaniem. Zwłaszcza dla właściciela, który nie jest do końca przekonany o problemie otyłości swojego pupila.
Dieta powinna być zbilansowana zawierająca wszystkie niezbędne mikroelementy, aby podczas odchudzania nie doszło do niedoborów. Program odchudzania powinien być dostosowany indywidualnie do potrzeb pacjenta oraz do możliwości właściciela. W trakcie odchudzania dobrze jest ustalić wizyty kontrolne, na które to właściciel będzie przychodził ze zwierzęciem, aby go zważyć, podzielić się uwagami co do planu odchudzania, a także po dawkę motywacji do dalszej pracy.

Każdy pacjent jest inny, ma swoje swoiste zapotrzebowania. Dlatego temat odchudzania powinien być uwzględniany indywidualnie dla danego zwierzęcia. Ponieważ nie można ułożyć jednego planu żywieniowego dla każdego psa czy kota. Poziom aktywności również będzie się różnił, i pomiędzy gatunkami, i rasami.



Edukacja właściciela. Jest to niewątpliwie jeden z trudniejszych etapów przy odchudzaniu zwierząt. Często właściciele nie zauważają problemu swoich pupili. Dlatego, aby wprowadzić terapię i mieć większe szanse na jej powodzenie należy odpowiednio wyedukować właściciela zwierzęcia. Przedstawić wszystkie problemy, ewentualne zagrożenia, podać prawidłową masę ciała ich zwierzęcia oraz zmotywować do działania.

Jako właściciele jesteśmy odpowiedzialni za zdrowie i dobrostan naszych zwierząt. Warto jest się zastanowić więc nad swoim zwierzęciem. Czy jego waga jest prawidłowa? Czy otrzymuje pełnowartościowe zbilansowane pożywienie? Czy jego aktywność fizyczna jest wystarczająca? Czy nigdy nie dostaje nic ze stołu? Czy nie jest już zbyt "okrągły"? Czy jego kondycja kończy się po pięciominutowym spacerze?



Kliknij TUTAJ i zobacz film jak można odchudzić kota. Polecamy :)


*W artykule zamieszczone są hasła i informacje pochodzące z:
Veterinary Focus #16.1 "Otyłość u psów i kotów" 
www.otyłosczwierzat.pl


Ewelina.



środa, 7 września 2016

Przyczyny otyłości i nadwagi u psów oraz kotów

Otyłość w XXI wieku stała się plagą wśród ludzi - co raz mniej korzystamy z aktywności fizycznej, a co raz więcej jemy niezdrowej, wysokokalorycznej żywności. Wzrost otyłych osobników widać także u zwierząt domowych, takich jak psy czy koty.
Otyłość i nadwaga to nieprawidłowy stan ciała, który charakteryzuje się nadmiarem tkanki tłuszczowej zaburzającej prawidłowe czynności organizmu.

"Blisko 40% psów i kotów w Polsce ma problem z nadmierną masą ciała!"*




Czynniki ryzyka


1. Rasa i inne czynniki genetyczne
-predysponowane rasy psów to: Labrador Retriever, Caim Terrier, Szkocki Terrier, Basset Hound, Cavalier King Charles Spaniel, Cocker Spaniel, Jamniki, Beagle i długowłose psy ras olbrzymich; w przypadku ras kotów to domowy krótkowłosy*;
-istnieją różnice pomiędzy poszczególnymi publikacjami dotyczące częstotliwości występowania otyłości u danych ras. Duże znaczenie mają lokalne czynniki oddziaływujące na predyspozycje rasowe. Znaczenie ma także zmiana w użytkowaniu, popularność czy przekładanie "walorów urody" nad walory użytkowe rasy;
-ryzykiem objęte są także psy ras małych, u których często występuje nadmierny pobór energii w stosunku do podaży.


2. Wiek
-częstość występowania otyłości wzrasta wraz z wiekiem;
-należy pamiętać, że nadwaga u szczeniaka predysponuje do otyłości u osobnika dorosłego.

3. Płeć i kastracja
-Kastracja powoduje zahamowanie niektórych hormonów przez co psy, głównie suki mogą mieć zachwiany stopień sytości;
-Czasami kastracja powoduje obniżenie spontanicznej aktywności, zwłaszcza u samców;
-Zapewnienie odpowiedniej dawki ruchu z ścisłym dawkowaniem karmy zapobiega otyłości u zwierząt kastrowanych.




4. Brak ruchu
- jest to bardzo istotny czynnik ryzyka, a główny u kotów;
-pobierana energia nie jest odpowiednio wydatkowana, pozostaje jej więc nadmiar;
-dostęp do ogrodu nie zapewnia psu większego wydatkowania energii, gdyż zazwyczaj zwierzęta korzystają z niego aktywnie tylko kilka minut dziennie.

5. Żywienie
-nieprawidłowa ocena zapotrzebowania energetycznego;
-stały dostęp do pożywienia, tzw. żywienie "do woli" niezalecane dla większości psów i kotów, ponieważ nie są one zdolne do samoregulacji pobierania pokarmu;
-zjadanie odpadków ze stołu (nieodpowiednio przetworzonych, zawierających przyprawy i sztuczne dodatki);
-dokarmianie smakołykami (zbyt duża ilość składników pokarmowych w stosunku do zapotrzebowania);
-podawanie karmy bogatej w tłuszcze i cukry proste.

"Miłość do pieska wyrażajmy w spacerkach, a nie w dokarmianiu."

6. Choroby
-choroby endokrynologiczne m.in.  nadczynność kory nadnerczy zespół Cushinga, cukrzyca czy niedoczynność tarczycy;
- schorzenia układu kostno-szkieletowego, uniemożliwiające odpowiednią ilość ruchu.

7. Leki
-niektóre leki powodują wzrost łaknienia, są to m.in. leki przeciwpadaczkowe i glikokortykosteroidy, przy długotrwałym stosowaniu może dojść do przyrostu masy ciała, należy wtedy ustalić odpowiednią dawkę żywieniową do zapotrzebowań i choroby danego osobnika.

8. Czynniki społeczne i liczba zwierząt
-częstym problemem jest komunikacja człowieka ze zwierzęciem poprzez karmienie i dokarmianie, wyrażanie swoich uczuć poprzez jedzenie;
-w przypadku większej liczby zwierząt w domu ryzyko otyłości może wzrosnąć ze względu na brak kontroli nad spożywaną ilością karmy przez danego osobnika, oraz problemem dostosowania odpowiedniej diety i dawki przy karmieniu w grupie.





Polecamy stronę www.otylosczwierzat.pl firmy Royal Canin gdzie znajduje się wiele cennych informacji o otyłości u zwierząt, można także pobrać poradnik dla właściciela zwierzęcia o zapobieganiu otyłości u psów i kotów.

*W artykule zamieszczone są hasła i informacje pochodzące z:

Veterinary Focus #16.1 "Otyłość u psów i kotów" s. 2-8
www.otyłosczwierzat.pl



Ewelina.

czwartek, 16 czerwca 2016

Współpraca z psem


Dobre wychowanie naszego pupila pomaga w codziennej współpracy człowieka z psem. 
W obecnych czasach szkolenie psów nie powinno nam się już kojarzyć z "twardą tresurą" psa policyjnego. 
Szkolenia są tak przygotowane, aby mógł w niej uczestniczyć każdy psiak; czy to szczeniak czy starszy pies, duży, mały, rasowy czy też nie. 
Szkoły dla psów są oparte na pozytywnych relacjach i bodźcach dla zwierząt. Czas, który poświęca się na trening powinien być spędzony miło, w przyjaznej atmosferze, gdzie właściciel i pies nawiązują odpowiednie relacje. 




Do współpracy z psem powinno zabrać się już od szczenięcia. Gdzie zwracamy ogromną uwagę na socjalizację psa z otoczeniem. Kiedy szczeniak uczy się różnych odgłosów np. odkurzacza, uczy się dotyku różnych osób, poznaje inne zwierzęta. Powinno się też nauczyć szczeniaka czystości oraz sygnalizowania chęci wyjścia na dwór. Mały słodki piesek powinien już także wiedzieć co jest dla niego zabronione np. wchodzenie do różnych pomieszczeń, skakanie na stół kuchenny itp.  Jest to także dobry okres na zapoznanie malucha z wizytami u lekarza weterynarii. Aby wizyty nie były dla psa "złem koniecznym", zwierzę musi kojarzyć gabinet weterynaryjny z czymś przyjemnym np. z nagrodą za dobre zachowanie, ze smakołykiem za zważenie się, pochwałą za obejrzenie się przez lekarza weterynarii. Jeśli pies będzie zabierany do przychodni tylko na coroczne szczepienia będzie kojarzył wizytę ze stresem, na której obca osoba ogląda jego uszy,oczy, zęby - nieprzyzwyczajony pies może zareagować agresywnie. 

Jeśli pies zostanie nauczony wystarczająco wcześnie co jest dobre a co złe, będzie łatwiej nawiązać z nim dalszą współpracę. 



Szkolenia są dobrym pomysłem na rozładowanie energii psiaka. Pamiętajmy, że psy potrzebują zmęczenia fizycznego, ale także psychicznego. Jeśli będziemy stosować ćwiczenia "na myślenie" i będziemy wymagać reakcji psychicznych od naszego czworonoga, będzie on wtedy wykorzystywał swoje psie możliwości w pełni. Niektóre rasy wymagają, aby z nimi pracować. Szkolenie jest wtedy dobrym rozwiązaniem dla psiego wulkanu energii :)



Dorastającemu psu powinno przypominać się zasady panujące na linii relacji właściciel - pies. Prawie roczny lub roczny pies będzie już doskonale znał zasady: co może, a czego nie. Co nie oznacza, że będzie się stosował do ustalonych reguł. Jest to okres buntowniczy dla psa i będzie on próbował wprowadzić jeszcze kilka nowych postanowień. Jest to czas kiedy musimy być dla psa stuprocentowym przewodnikiem stada i trzymać się wyznaczonych granic. Jeśli psu uda się wskoczyć na kanapę, a my nie zareagujemy - będzie na nią wskakiwał. Jest to okres sukcesów i porażek dla oby dwóch stron :)






Kiedy pies dorośnie i będzie nauczony odpowiednich zachowań, kiedy skończy się jego okres buntowniczy, pewne reguły i zasady będą ustalone permanentnie. Współżycie z ułożonym psem będzie wtedy już dużo łatwiejsze i przyjemniejsze. Nie oznacza to, że można zaniechać współpracy. Wręcz przeciwnie należy pielęgnować relacje z psem, pracować i uczyć siebie nawzajem, aby zawsze pozostawać na czole stada. 





Każdy z etapów życia naszego psa wymaga od nas wiele poświęcenia i poznania wymaganych minimów psiego behawioru. Pies będzie dla nas przyjacielem na kilkanaście najbliższych lat, warto więc poświęcić czas i pracę na prawidłowe ułożenie naszego czworonoga. 





Ewelina

Polecamy Ośrodek szkolenia psów KYNO w Bielsku-Białej  Kliknij

środa, 10 lutego 2016

Ropomacicze

Ropomacicze (EPC - endometritis pyometra complex)

Ropomacicze jak sama nazwa wskazuje to nagromadzenie się wydzieliny (zainfekowanej-ropnej) wewnątrz macicy. Jest to stan zapalny narządu rozrodczego.

Wypełnione ropną zawartością rogi macicy - ropomacicze u suczki


Skąd się bierze?
Główną przyczyną jest zmiana poziomu hormonów w organizmie. Narządy rozrodczne przerastają, a wewnątrz macicy zbiera się wydzielina, która zostaje zakażona bytującymi tam bakteriami tworząc ropomacicze. Na zmianę gospodarki hormonalnej mają wpływ m.in.leki progestagenowe (antykoncepcyjne).
Choroba występuje najczęściej po rujce, gdy poziom progesteronu w organizmie stopniowo spada (najczęściej do około 80 dni po zakończeniu cieczki). 

Ropomacicze otwarte występuje, gdy nagromadzona wydzielina wydostaje się na zewnątrz, poprzez drogi rodne. Zamknięte jest o tyle niebezpieczne, że zainfekowana wydzielina pozostaje wewnątrz macicy, wciąż się gromadząc. Powodując bardzo duże zatrucie organizmu przez przenikające do organizmu toksyny z macicy.

Objawy:
-wypływ z dróg rodnych
-apatia, osowiałość
-brak apetytu
-podniesiona temperatura ciała
-powiększenie brzucha
-zwiększone pragnienie

Nie wszystkie objawy występują wspólnie, zależy one od stanu zwierzęcia, rodzaju czy etapu choroby. 

Śluzowo ropny wypływ z dróg rodnych u suczki


Leczenie:
Najskuteczniejszym leczeniem ropomacicza jest zabieg usunięcia zainfekowanej macicy wraz z jajnikami czyli sterylizacja samicy. Zwierzęta słabe przed zabiegiem stabilizuje się płynoterapią i antybiotykami.
Niestety z uwagi na częste powikłania spowodowane długo trwającym stanem zapalnym, takie jak np. niewydolność nerek czy wątroby, zabieg i znieczulenie kwalifikują się jako podwyższonego ryzyka.
Nieleczone ropomacicze prowadzi do śmierci zwierzęcia.
Warto także wykonać badania krwi (badania biochemiczne i morfologiczne) kontrolując ogólny stan organizmu oraz narażone na niewydolność narządy.


Ropomacicze u 3 letniej suczki 


Zapobieganie:
Najlepszym sposobem zapobiegania jest sterylizacja suk oraz kotek w młodym wieku.
Powinno się bacznie obserwować suczki i kotki w okresie porujowym, a w razie wątpliwości skontaktować się z lekarzem weterynarii.


Ewelina.

środa, 13 stycznia 2016

Praca technika weterynarii

Obecnie coraz więcej zakładów leczniczych dla zwierząt zatrudnia technika (lub techników) weterynarii. Najbardziej zbliżonym zawodem do etatu technika weterynarii będzie profesja pielęgniarki. Obydwa zawody mają podobny zakres obowiązków i wykonywanych prac, różnią się głównie pacjentami, którymi się zajmują. 




Aby uzyskać tytuł technika weterynarii należy ukończyć czteroletnie technikum lub szkołę policealną. Nieodzownym elementem pracy technika jest nieustanne dokształcanie się, zdobywanie nowych umiejętności i doświadczenia. 




Technik weterynarii w zakładzie leczniczym:

  • przyjmuje pacjentów zapisanych na zabiegi, przeprowadza wstępne badanie kliniczne (zmierzenie temperatury, osłuchanie, zbadanie dostępnych błon śluzowych, oczu, uszu) oraz wywiad (jak czuje się zwierzę, czy zastosowano się do głodówki przed zabiegowej)
  • przygotowuje pacjenta, materiały i pojemniki na próby, pobiera część materiału do badań laboratoryjnych oraz zabezpiecza ich na czas transportu
  • czuwa nad pacjentami przebywającymi na leczeniu stacjonarnym (karmi, poi, podaje zalecone leki, pobiera materiał do badań)
  • przygotowuje pacjenta oraz potrzebne materiały i narzędzia do znieczulenia
  • czuwa nad prawidłowym przebiegiem premedykacji
  • przygotowuje salę i narzędzia do zabiegu, a także czyści i sterylizuje je po wykonanym zabiegu
  • podłącza pacjenta do aparatu monitorującego oraz intubuje
  • przygotowuje i podłącza płyn dożylny (kroplówkę)
  • asystuje lekarzowi weterynarii przy zabiegach chirurgicznych i innych wymagających pomocy personelu średniego
  • wykonuje zalecenia lekarza weterynarii (np. podaje leki, wykonuje badania diagnostyczne)
  • odpowiednio przeszkolony wykonuje zabiegi fizykoterapeutyczne
  • wykonuje zabiegi sanitarno - higieniczne przy zwierzętach
  • prowadzi dokumentację sanitarno-weterynaryjną (np. wypełnia kartę pacjenta przebywającego na leczeniu stacjonarnym)
  • często zajmuje stanowisko w recepcji, gdzie wydaje wyniki badań, umawia terminy zabiegów, odbiera telefon udzielając dostępnych informacji
  • pomaga w doborze odpowiednich karm i suplementów diety
  • wydaje leki przepisane przez lekarza weterynarii
  • wykonuje niektóre badania laboratoryjne w zależności od zakładu leczniczego (np. badanie kału metodą flotacji, Snap testy)
  • dba o sprawy administracyjne (np. organizacja faktur, wpisywanie wyników badań w karty pacjentów)
  • wydaje leki na pasożyty wewnętrzne i zewnętrzne
  • kontroluje stany magazynowe lecznicy oraz wykonuje zamówienia
  • uzupełnia materiały pierwszej potrzeby w gabinetach (tj. strzykawki, igły, gaziki, kompresy, plastry itp.)
  • kontroluje i dba o stan urządzeń w zakładzie
  • w nagłych wypadkach: udziela pierwszej pomocy, zaopatruje uszkodzenia ciała, zakłada wkłucie dożylne, szyje rany, monitoruje stan pacjenta, intubuje, podaje tlen 

 Joy

Dobrze przygotowany technik weterynarii pracujący w zakładzie leczniczym pomaga w sprawnym funkcjonowaniu gabinetu. Odciąża lekarza weterynarii, który może zająć się przeprowadzaniem wizyty, wykonywaniem zabiegów czy konsultacją wyników laboratoryjnych. Owocna współpraca lekarza i technika daje widoczne efekty w opiece nad pacjentami. Krótsze znieczulenie, sprawniejsze pobranie krwi, szybkie umówienie terminu,  to zasługa personelu średniego, który dba o cały porządek przygotowania, aby lekarz mógł skupić się wyłącznie na tym co potrafi najlepiej, czyli leczyć. 

Gwen w spa


Ewelina.


Po więcej informacji w sprawie kwalifikacji i zakresu uprawnień zawodowych techników weterynarii odsyłam TUTAJ
































niedziela, 13 grudnia 2015

Pchły rzecz psia, ale czy na pewno?

Nie zważając na warunki pogodowe panujące na zewnątrz, klimat wewnątrz Twojego domu jest zawsze idealnym środowiskiem do życia pcheł, także w zimie.

Pchły są małymi, bocznie spłaszczonymi, bezskrzydłymi insektami pożywiającymi się krwią.
Postać dorosła przed opuszczeniem kokonu jest bardzo odporna na niską wilgotność oraz temperaturę.

Pchła psia (Ctenocephalides canis)


U zwierząt zaatakowanych przez pchły często występują:

-nasilający się świąd, na początku w okolicach zadu i głowy, następnie na całym ciele
-atopowe pchle zapalenie skóry (u zwierząt wrażliwych na alergeny wydalające przez pchły)
-wyłysienia czy rany są objawem świądu
-anemia i osłabienie przy długotrwałej infestacji pcheł
-czarne punkciki na sierści (odchody pcheł)


Aby zapobiec lub jak najwcześniej wykryć inwazję pcheł na naszym pupilu należy przeglądać sierść i skórę zwierzęcia. Najskuteczniejszym środkiem profilaktycznym jest całoroczne zabezpieczanie zwierzęcia przeciwko pasożytom zewnętrznym. Jeśli doszło do zakażenia pchłami, należy pamiętać, że pchły przenoszą nicienie, którymi mogły zarazić się czworonogi. 



Przed podaniem preparatu zwróćmy uwagę na skład i ulotkę informacyjną, nie podawajmy środków z przeznaczeniem dla psów kotom. Permetryna jest substancją toksyczną dla kotów. Jeśli nie jesteśmy pewni co do stosowania danego preparatu - zwróćmy się o pomoc do lekarza weterynarii.


Pamiętajmy, że pchły należy zwalczać nie tylko na zwierzęciu, ale także w miejscach jego przebywania (legowiska, dywany, tapczany, fotele). 
Odpchleniu należy poddać wszystkie zwierzęta przebywające razem, w tym samym domu, kojcu. 

Odpowiadając na pytanie w temacie - ofiarom inwazji pcheł może paść każdy ssak czy ptak, co za tym idzie również człowiek. Zatem ważne jest, aby zabezpieczać swojego czworonoga, by nie przynosił do domu nieproszonych gości.


Ewelina.